Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

2018/03/14

Powstał film dokumentalny o Michale Kaziowie

Fragment artykułu Polskiego Radia Zachód.

Lubuskie Stowarzyszenie Miłośników Działań Kulturalnych Debiut wyprodukowało film dokumentalny o Michale Kaziowie – pisarzu, krytyku literackim i publicyście przez lata związanym z Zieloną Górą. Premierowy pokaz obrazu pt. „Radość życia” odbędzie się w czwartek w bibliotece wojewódzkiej w Zielonej Górze.

Jak poinformowała Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Zielonej Górze, postać dr. Michała Kaziowa jest szczególnie warta upamiętnienia jako człowieka, która pokonał przeciwności losu. Kaziów w wieku 20 lat w wyniku wybuchu miny w 1945 r. stracił ręce i wzrok i mimo tych przeciwności jako pierwszy na świecie nauczył się czytać pismo brajlowskie wargą. Dzięki zaangażowaniu aktorki Haliny Lubicz, która była jego opiekunką ukończył liceum, potem studia, a następnie obronił doktorat.

W swojej pracy naukowej zdefiniował słuchowisko radiowe jako odrębny gatunek sztuki. Był redaktorem naczelnym periodyku „Niewidomy Masażysta”, korespondentem i dziennikarzem „Pochodni”, „Gazety Lubuskiej”, „Zielonogórskiego Informatora Kulturalnego” i kilku innych czasopism. Pisał do nich felietony, szkice, recenzje i artykuły publicystyczne. Od 1953 r. był współpracownikiem Polskiego Radia, a od 1994 Radia Zachód w Zielonej Górze. (...)

2017/09/25

Powstanie film o "Wojnie światów" Orsona Wellesa

Fragment artykułu z serwisu Onet.pl

Echo Lake Entertainment oraz Royal Viking Entertainment wyprodukują film o słuchowisku "Wojna światów" przygotowanym przez Orsona Wellesa. Za scenariusz "We Interrupt This Program" odpowiada Sean Sorensen.

Film ma opowiadać o słynnym słuchowisku "Wojna światów" według opowieści H.G. Wellsa przygotowanym przez Orsona Wellesa dla stacji CBS. Audycja ta, opowiadająca o inwazji Marsjan na Ziemię, została puszczona w eter 30 października 1938 roku, z okazji Halloween. Przedstawienie miało zostać potraktowane przez odbiorców jako rzeczywisty reportaż i wzbudzić panikę wśród obywateli USA, a także pokazać, że radio – w przeciwieństwie do gazet – może nie być rzetelnym źródłem informacji.

Twórcy filmu chcą ukazać kulisy powstania słuchowiska, które w powszechnej świadomości uchodzi za najbardziej wpływową i najlepiej przygotowaną audycję w historii radia. Producenci wierzą także, że w swoim filmie ukażą narodziny tzw. "fake news", czyli informacji, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, a mimo to są przedstawiane w mediach jako prawdziwe.

Cały artykuł w serwisie Onet.pl

2017/09/18

Od premiery "Samych swoich" mija dokładnie 50 lat

Fragment artykułu "Od premiery "Samych swoich" mija dokładnie 50 lat. Przypominamy kulisy komedii wszechczasów" z RynkuSeniora.pl

15 września 1967 roku, dokładnie 50 lat temu, w nieistniejącym już warszawskim kinie Moskwa odbyła się premiera "Samych swoich" - filmu Sylwestra Chęcińskiego o konflikcie rodów Karguli i Pawlaków, określanego jako "polska komedia wszechczasów".

Początkowo "Sami swoi" nie zdobyli wielkiej popularności. Obraz odkryto - jak wspominał reżyser filmu na łamach "Angory" - dopiero po pół roku od premiery.

Bezpośrednim autorem opowieści o repatriantach zza Buga był Andrzej Mularczyk - pisarz, dziennikarz, reportarzysta i autor scenariuszy.

Pomysł na opowieść o Kargulach i Pawlakach Mularczyk zaczerpnął ze wspomnień rodzinnych. Jego stryj Jan Mularczyk, pierwowzór Kazimierza Pawlaka, na skutek rodzinnych waśni wyemigrował do Argentyny. Gdy powód konfliktu - czyli jego teść - zmarł, Jan Mularczyk powrócił na Kresy Wschodnie, by znowu kilka lat później zostać zmuszonym do opuszczenia rodzinnych stron, tym razem na stałe. Na nowe miejsce życia wybrał wieś Tymowa położoną między Lubinem a Ścinawą, gdy - jadąc ostatnim transportem na Ziemie Odzyskane - na łące zauważył krowę z ułamanym rogiem, własność swojego nielubianego sąsiada z Boryczówki.

Na kanwie opowieści stryja Andrzej Mularczyk napisał scenariusz słuchowiska radiowego "I było święto", które wyreżyserował później Andrzej Łapicki. W radiową rolę Pawlaka wcielił się Wojciech Siemion, a Kargula Mieczysław Stoor. Następnie kierownik artystyczny Zespołu Filmowego Iluzjon Czesław Petelski zlecił Andrzejowi Mularczykowi napisanie na podstawie słuchowiska scenariusza filmowego. Gotowy skrypt wzbudził wątpliwości Komitetu Oceny Scenariuszy. Jego członkowie uważali m.in. że stylizowanie dialogów na mowę kresową daje efekt komiczny tylko podczas czytania i nie będzie śmieszyć na ekranie.

Scenariusz, zamiast do uważającego się za "człowieka Wschodu", wychowanego w Wilnie reżysera Bohdana Poręby, trafił właśnie w ręce Chęcińskiego - wtedy już autora debiutanckiej, nagrodzonej w Wenecji "Historii żółtej ciżemki" (1961) i świeżo skończonej "Agnieszki 46" (1964), rozgrywającej się na ziemiach zachodnich wśród przesiedleńców z Kresów. Reżyser znał już słuchowisko Mularczyka i Łapickiego.

- Byłem zachwycony tym, co usłyszałem w radiu. Zauważyłem, że autor kroczy po moim terenie. Ja to wszystko znałem. Zjeździłem ziemie zachodnie, znałem relacje przesiedleńców. Miałem w języku ten wschodni zaśpiew. Pierwowzory postaci, które stworzył Mularczyk, istniały już w rzeczywistości i w literaturze. Ale to, co jest w kinie, jest moją rzeczywistością, powołaną przez moją wyobraźnię - mówił w jednej z rozmów.

Film pierwotnie miał funkcjonować pod takim tytułem, pod jakim Polacy poznali słuchowisko. Sylwester Chęciński ogłosił jednak wśród członków ekipy konkurs na lepszą nazwę produkcji. Do wygrania była butelka wódki. Ktoś rzucił "Samymi swoimi", brakowało jednak sceny, w której z ust którejś z postaci na ekranie padałyby te słowa. Tytuł podłożono więc pod mamrotanie pijanego młynarza.

W roli Pawlaka reżyser zamierzał obsadzić Jacka Woszczerowicza. I choć aktor bardzo chciał zagrać, to musiał jednak zrezygnować z powodów zdrowotnych. Rozpoczęły się więc poszukiwania odpowiedniego odtwórcy tej roli. Jednym z kandydatów do roli miał być Witold Pyrkosz, grający wówczas w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Aktor, któremu charakteryzatorzy na potrzeby roli w "Samych swoich" mieli nawet prostować nos, ostatecznie w filmie wystąpił jedynie w epizodycznej rólce - jako warszawski szabrownik, który został w Rudnikach taksówkarzem.

Fragment artykułu z serwisu Rynek Seniora. Całoś można przeczytać w serwisie.

2015/10/12

Marsjanin

Jeszcze do niedawna Mark Watney przeszedłby do historii jako jeden z pierwszych ludzi, którzy wylądowali na Marsie. Teraz grozi mu, żeby będzie pierwszą osobą, która tam umrze.

Nic nie zwiastowało tragedii – misja Ares 3 przebiegała według planu. Astronauci wylądowali na Marsie i rozstawili ekwipunek, który NASA wysłała na Czerwoną Planetę na długo przed rozpoczęciem właściwej misji. Zamieszkali w Hubie, konstrukcji przystosowanej do utrzymania życia dla kilku członków załogi przez kilkadziesiąt dni.

Kilka dni po rozpoczęciu misji Ares 3 zrywa się potężna burza piaskowa, która zagraża bezpieczeństwu całej operacji. Podjęta zostaje decyzja o ewakuacji. Niestety, w jej trakcie Mark Watney zostaje uderzony fragmentem stacji badawczej i ogłuszony. Reszta załogi odlatuje bez niego, potwierdzając, że straciła kontakt z Markiem. Teraz Watney musi znaleźć sposób jak przetrwać na Marsie bez pomocy i zapasów, zdany tylko na siebie.

Marsjanin to jedna z ciekawszych pozycji sci-fi ostatnich lat. Napisana lekko i z humorem, jest jednocześnie twardo osadzona w faktach i naukowych hipotezach. Dzięki temu czytelnicy mogą przekonać się, jakby mogła wyglądać potencjalna ekspedycja na Marsa i jakim wyzwaniom musiałaby stawić czoła.

Czyta Jacek Rozenek
Książka audio do kupienia jest w sklepie internetowym www.cdp.pl

2013/07/19

Jeździec znikąd

Na ekrany kin wchodzi film Jeździec znikąd. Fabuła obecna jest w amerykańskiej popkulturze od dekad. Jeździec znikąd zadebiutował jako słuchowisko radiowe, doczekał się serialowej i kinowych wersji, dziś wraca w nowej odsłonie.
Jeździec znikąd to już kolejna filmowa superprodukcja tego roku, która szturmuje kina latem. Zdjęcia, doniesienia z planu, komentarze twórców, plakaty, fragmenty i zwiastuny - to już wszystko krąży w sieci od wielu miesięcy. Wreszcie budżet: szacuje się, że produkcja najnowszego filmu Verbinskiego pochłonęła 215 mln dolarów.



Opłacało się? Zdania są mocno podzielone. Film co prawda imponuje swoim rozmachem i ujmuje pasją, ale krytycy są dla niego bezlitośni. "Jeśli podejrzewaliście, że The Lone Ranger jest zły, wasze przewidywania i tak nie przyćmią rzeczywistości" - donosi Peter Travers, słynny krytyk Rolling Stone'a, wystawiając filmowi zaledwie jedną gwiazdkę.

2009/03/31

Cała Polska Czyta Dzieciom

Dlaczego tak lubię słuchowiska? Powodów jest wiele, ale jednym z nich jest fakt, że pozostawiają pole dla mojej wyobraźni. Pamiętam jak razem z siostrą biegliśmy przed snem do mamy, a ta czytała nam książki. Jedna zapadła mi w pamięć - "Pamiętnik psotnego chłopca". Genialna, zabawna. Niestety od tamtych czasów minęło już ponad 20 lat.


Od paru lat trwa kampania społeczna Cała Polska Czyta Dzieciom. Bardzo dobry pomysł, zwłaszcza, że wbrew ogólnej opinii czytanie wcale nie odchodzi do lamusa. Trzeba tylko wyrobić w sobie taki nawyk. A najłatwiej to osiągnąć w najmłodszych latach. Poza tym nie do przecenienia jest atmosfera, kontakt dziecko-rodzić i wspomnienia, których mi na szczęście nie brakuje.
Dlatego z czystym sumieniem polecam - czytajmy naszym dzieciom (a tak po cichu: jak już nie mamy czasu to nie włączajmy im telewizora, DVD, tylko słowo - książki audio no i oczywiście słuchowiska :).

Więcej o akcji na stronie www.cpcd.pl.
A w dziale "Dla dzieci" znajdują się fragmenty czytanych książek.